O czym jest "Umysł Miliardera"
Autor stawia prowokacyjną tezę: stworzenie biznesu milionowego jest stosunkowo łatwe. Prawdziwa sztuka zaczyna się przy skali miliardowej. Tego typu sukces nie jest dziełem przypadku. Badziag szukał recepty i zaprosił do wywiadów dwudziestu jeden miliarderów. Zgodzili się. Na tej bazie powstała książka, która jest kopalnią praktycznych obserwacji.
Ciekawe spostrzeżenie na start: miliarderzy wywodzą się z najróżniejszych środowisk. Nie ma jednego wzorca. Są natomiast wspólne motywacje: wolność, wyjście z biedy, przetrwanie, rozwiązanie problemu, doskonalenie się, tworzenie czegoś nowego.
Lekcja 1: Sukces wymaga tytanicznej pracy
Żaden z dwudziestu jeden miliarderów nie mówi o ośmiogodzinnym dniu pracy. To, co wymaga zrobienia, jest zrobione, niezależnie od tego, czy trzeba na to poświęcić dwanaście czy osiemnaście godzin. Jak mówi jeden z nich: "Działaj proaktywnie. Nie czekaj, aż Twój statek wpłynie do portu. Chwytaj wiosła i płyń mu na spotkanie."
Lekcja 2: Skala myślenia robi różnicę
Miliarderzy nie wieją z wiatrem. Oni są wiatrem. Tworzą rzeczywistość według swoich oczekiwań. Mają wielkie marzenia, bo wiedzą, że marzenie, które się spełni, już marzeniem nie jest. Szybkie osiągnięcie niskiego celu ich nie zaspokaja.
Przykład determinacji: indyjski przedsiębiorca Narayana Murthy na początku budowania firmy jeździł pociągiem do oddalonego o dwa tysiące czterysta kilometrów miasta ponad pięćdziesiąt razy, żeby załatwić jedno zezwolenie.
Jeden z cytatów z książki, który szczególnie mi utkwił: "Odgryź naprawdę wielki kawał. Rób coś wielkiego i godnego Twojego czasu. Jak już zadasz sobie trud, by coś ugryźć, odgryź wielki kawał."
Lekcja 3: Porażka jako nawóz sukcesu
Miliarderzy ponoszą porażki. Wiedzą, że "błędy są wrotami odkryć". Nie określają porażek jednoznacznie negatywnie, a raczej traktują je jako naukę. Jak mówi mój znajomy przedsiębiorca, który zakłada właśnie ósmą firmę: "Porażka jest nawozem sukcesu."
To ma bezpośrednie przełożenie na negocjacje. Każda nieudana rozmowa, każdy stracony kontrakt to materiał do nauki. Pod warunkiem, że wyciągniesz wnioski.
Lekcja 4: Dostrzeganie okazji i rozwiązywanie problemów
Miliarderzy bazują na marzeniach, ale sukces budują na rozwiązywaniu problemów wielu osób. Rozwiązanie masowej potrzeby to recepta na biznes wielkiej skali.
Jeden z miliarderów ujmuje to tak: "Sprzedawaj te truskawki, które masz, bo to jedyne truskawki, które możesz sprzedać." Zacznij od tego, co masz. Nie czekaj na idealny moment.
Lekcja 5: Nawyki, które się powtarzają
Wśród nawyków miliarderów powtarzają się te same elementy: dyscyplina, wczesne wstawanie, dbanie o zdrowie, czytanie i kontemplacja. Pięć prostych rzeczy, które robi prawie każdy z nich.
Lekcja negocjacyjna z książki
Z "Umysłu Miliardera" płynie też bezpośrednia nauka negocjacyjna. Kissinger mówił: "Żądaj więcej, niż spodziewasz się otrzymać." Przedsiębiorca Manny Stul idzie dalej: "W negocjacjach zawsze miałem podejście typu - zażądaj całego świata i stopniowo spuszczaj z tonu. Nigdy nie ograniczaj się w swoich propozycjach, ponieważ nie wiesz na pewno, jak inni zareagują, dopóki nie rozpoczniesz tego procesu."
To zasada, którą stosuję od lat i która wielokrotnie przyniosła mi lepsze wyniki niż oczekiwałem.
Jak ta książka wpłynęła na moje cele
Po lekturze zrobiłem trzy rzeczy. Po pierwsze, umocniłem podejście do nawyków jako fundamentu sukcesu. Po drugie, znacząco powiększyłem skalę moich celów. Po trzecie, jeszcze mocniej uwierzyłem w perspektywy, które mam w głowie.
Stosując metodę trzech poziomów, rozpisałem ponad trzydzieści celów. Pierwszy poziom to jeden procent wykonania, czyli pierwszy prosty krok. Trzeci poziom to sto procent, bardzo ambitnie określone. Ta metoda działa, bo eliminuje paraliż decyzyjny. Zamiast myśleć o szczycie góry, robisz pierwszy krok.
"Umysł Miliardera" to książka, po którą warto sięgnąć niezależnie od tego, na jakim etapie biznesowym jesteś. Daje perspektywę ludzi, którzy grają w innej lidze, ale których nawyki i sposób myślenia da się zaadaptować do każdej skali działania.